O sobie
Nazywam
się Bogdan Bąk. Urodziłem się w Złotoryi, na Dolnym Śląsku. Było to dawno,
dawno temu ...., mogę więc powiedzieć, że
znaczna część życia jest już poza
mną.
W Złotoryi nigdy nie mieszkałem, chociaż chodziłem tam do miejscowego Liceum
Ogólnokształcącego.
Później los mnie rzucał w różne zakątki kraju. Studiowałem
w Warszawie, mieszkałem w centrum kraju i na Wybrzeżu. Od ponad 20 lat mieszkam w Bydgoszczy, ale czy to będzie kres mojej
wędrówki, tego nie wiem.
Meteorologia
Z
wykształcenia jestem meteorologiem. Skończyłem studia specjalistyczne w
Wojskowej Akademii Technicznej, a później przez 20 lat
zdobywałem doświadczenie w lotnictwie wojskowym. W cywilu nadal
kontynuję moją pracę synoptyczną. Wraz z kilkoma kolegami tworzymy
Bydgoskie Biuro Pogody i zajmujemy się prognozowaniem pogody dla Bydgoszczy i województwa kujawsko-pomorskiego Infopogoda. Przez cały rok nasze prognozy można usłyszeć w Polskim Radio PIK oraz obejrzeć w TVB. W sezonie zimowym swoimi prognozami wspieramy drogowców z GDDKiA oraz ZDW.
Praca naukowa
Z poważną nauką ponownie zetknąłem się w 1995 roku.
Pofesor Gabriel Wójcik namówił mnie do prowadzenia zajęć
z meteorologii synoptycznej na UMK w Toruniu. Kiedy jednak moi dawni
studenci zaczęli robić pierwsze doktoraty wówczas stwierdziłem,
że mój dotychczasowy stopień naukowy, czyli mgr inż
już mi nie wystarczy. Los mnie zetknął z doc dr hab. Leszkiem
Łabędzkim, a efektem tej znajomości jest ... mój aktualny stopień naukowy - dr inż.
Zaintesowania
To przede wszystkim muzyka, która towarzyszy mi od
dzieciństwa. W szkole
podstawowej grałem w zespole
mandolinistów. Później przyszła fascynacja grą na
gitarze. W szkole średniej grałem w zespole rockowym, a na studiach
grałem i śpiewałem popularną na mojej uczelni piosenkę turystyczn
ą. Po
studiach jeszcze chwilami szarpałem struny, ale robiłem to coraz
rzadziej i teraz gitara spoczywa gdzieś w piwnicy.
Nie przepadam za współczesną muzyką klasyczną, hip hopem i XIX-wiecznymi
smutasami. Lubię za to Mozarta i Pink Floyd, Vivaldiego i Dżem itd.
Z bluesem zaprzyjaźniłem się w połowie lat 90-tych. Jako radiowy maniak
często
słuchałem audycji Chojnackiego i Manna w radiowej Trójce i
one spowodowały moje zainteresowanie się tym gatunkiem muzyki. Po
pewnym czasie zacząłem chodzić na koncerty, na których ta muzyka brzmi
jeszcze inaczej. W radio preferowali bluesa amerykańskiego, a na
koncertach polskiego. Na szczęście w Bydgoszczy i w Toruniu
odbywają się ciekawe imprezy bluesowe np. Harmonijkowy Meeting lub
Blues Festiwal, tutaj też grają znane
zespoły: Nocna Zmiana Bluesa, Tortilla Flat czy Green Grass.
Internet
umożliwia poznanie różnych odmian bluesa i dla mnie jest on obecnie
podstawowym źródłem informacji. Z zagranicznych programów polecam
cotygodniowe
spotkania bluesowe z w radio BBC, które prowadzą
Paul Jones i Euron Griffith.
Kiedy ruszam w podróż, to zawsze zabieram aparat fotograficzny.
Swoją "cyfrówką" zrobiłem już bardzo dużo zdjęć, z czego
większośc była poświęcona przyrodzie i zabytkom historycznym.